Procesy podtrzymywania życia

Spośród czterech terminów, które tu rozważamy, wymieniony w tytule najściślej odpowiada cyklowi zachodzących w ustroju przemian. Pojęcie ?procesy podtrzymywania” zapożyczone jest z dziedzin technicznych i gospodarstwa domowego; zawiera w sobie odnowę normalnego zużycia jakiegoś przedmiotu w tym sensie, że jest ono ?oczekiwane”. Musimy malować nasze domy i wymieniać żarówki elektryczne albo opony samo­
chodowe, okładziny hamulcowe, ponieważ konstruktorzy tych przedmio­tów nie potrafili uczynić ich bardziej trwałymi. Podobne uwagi można poczynić także w stosunku do ciała, choć możliwe, iż nie jest to całkiem odpowiednie. Ciało nie ma stałych składników (nie dotyczy to instrukcji zawartych w DNA), lecz ma pewne części składowe podlegające cyklowi przemian bardzo nieznacznie (np. kolagen ścięgien, aktomiozyna mięśni lub przeciwciała), podczas gdy inne ulegają przemianom tak szybko, że po prostu nie możemy uważać, że podlegają one zużyciu, (np. ciągła wy­miana czerwonych ciałek lub nabłonka jelitowego). A jednak możliwe, że jest to błędne podejście i powinniśmy raczej uważać, że powodem szybkiego zużycia molekularnego i degradacji niektórych komórek czy tkanek jest w nich bardzo aktywny cykl przemian. W dodatku umożli­wia on oczywiście ciągłe dostosowywanie poziomu i funkcjonowania dro­gą adaptacji.

Pojęcia procesów podtrzymywania życia i odnowy powinniśmy dla żywych organizmów rozszerzyć do poziomu molekularnego. Niektóre cząsteczki enzymów utrzymują się jedynie przez kilka minut (Haldane, 1954). Nie jest jasne, w jakim stopniu jest to spowodowane zużyciem, lecz w mięśniu po okresie aktywności zachodzi wzmożony cykl przemian.

Wymiana wierzchniej warstwy skóry lub paznokci przez warstwy głębsze jest bardziej oczywistym przykładem procesów podtrzymywania. Łatwo jest nam wyobrazić sobie ten proces, ponieważ możemy dosłow­nie widzieć, jak on zachodzi w naszym własnym ciele. Nie ma po­wodu wątpić, że przy dostatecznie głębokim zastanowieniu będziemy mogli również zdać sobie sprawę, że wymiana czerwonych ciałek i wszystkich innych tkanek podlegających wymianie wykazuje działanie specyficznych mechanizmów kontrolowanych przez DNA, co zapewnia utrzymywanie spójności ustroju pomimo zużycia.

Jako pozostający w równowadze dynamicznej otwarty układ organizm stale podlega stresom wynikającym z tendencji ?do stapiania się” ze swoim otoczeniem. Te ?naciski” dostarczają bodźców wywołujących syn­tetyczne procesy wzrostu, które są uruchamiane dzięki zdolności replikacyjnej wewnętrznych cząsteczek ?instrukcyjnych”. Każda tkanka jest w ten sposób utrzymywana na odpowiednim poziomie funkcjonalności przez podwójną zależność od stresów z zewnątrz i od wewnętrznych sił syntetycznych (Young, 1946). Dla badacza wzrostu ważnym proble­mem jest nauczenie się identyfikowania i mierzenia tych sił tak, aby mógł on określić prawdopodobieństwo ciągłości i wykazać, jak je zwięk­szyć przez stosowne działanie. Na przykład lekarz leczący kości powinien wiedzieć, w jaki sposób efekt mechanicznego nacisku będzie wpływał na ten proces w poszczególnych stadiach (szczególnie kiedy i jak długo pozwalać pacjentowi chodzić po zrośnięciu kości niedawno złamanej nogi). Prócz tego lekarz powinien wiedzieć, czy potencjał wzrostu kości wymaga wzmocnienia przez specjalne czynniki żywieniowe, jak np. wita­mina C (dla kolagenu), witamina D lub dodatek wapnia. Byłoby również ważne poznanie wszelkich specyficznych czynników, które stymulują lub opóźniają gojenie. Do zagadnienia tego jeszcze wrócimy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.