Przewaga fizyki i jej ograniczenia

Naszym celem jest przedstawienie interesujących nas faktów o ludzkim życiu w taki sposób, abyśmy mogli powiązać je z systemem, który byłby tak ogólny, jak tylko jest to możliwe, a zarazem aby odznaczał się maksy­malną zdolnością wyjaśniania i przewidywania. Nie trzeba nawet wspo­minać, że nie we wszystkich dziedzinach nam się to uda. Jesteśmy albo mężczyznami, albo kobietami i jako tacy wielkimi ignorantami. Nasz wysiłek to nic innego jak tylko dążenie do zrozumienia. Bez wątpienia, za niewiele lat poziom dzisiejszej wiedzy będzie się wydawał absurdalnie prymitywny. Czy możemy jednak w międzyczasie zbudować coś, co bę­dzie nam pomocne w naszym życiu, a przede wszystkim czy możemy korzystać z badań i uczyć się z nich? Zapewne dojdziemy do wniosku, że metody i koncepcje, których dostarczyły nam podstawowe nauki przy­rodnicze ? fizyka i chemia w ich klasycznej formie ? stwarzają naj­lepsze podstawy do badania człowieka. Jednak podejście takie może być uważane przez wielu ludzi za niedorzecznie krańcowo materialistyczne. Skoro wszystkie koncepcje opracowali ludzie, to jest jakiś sens w tym, aby nauka o człowieku zajęła miejsce przed wszystkimi innymi. Ale fizyka zawiera najpełniej rozwinięty system pojęć, za pomocą których opisuje zjawiska otaczającego nas świata. Proponujemy więc rozważenie, w jakim stopniu pojęcia te mogą również umożliwić nam opisanie świata wewnętrznego człowieka. Jest prawdą, że na podstawie znanych nam dzisiaj praw fizycznych nie potrafimy w pełni opisać np. pochodzenia życia lub natury świadomości. Dysponujemy już jednak licznymi danymi o tych czy wielu innych niejasnych zagadnie­niach umożliwiających nam ?widzenie” zarysów rozwiązań problemów, które w przeszłości wprowadzały w zakłopotanie nawet najmądrzejszych. Możemy przynajmniej stwierdzić, w jakim stopniu nasza zdolność poj­mowania ograniczona jest przez niedoskonałości języka. Dochodzimy więc do wniosku, że tzw. ?zdrowy rozsądek” może prowadzić do absurdu, jeżeli stosuje się go do spraw, które wychodzą poza powszechne doświad­czenie. W rzeczywistości część naszych trudności polega także na tym, że sama fizyka staje się bezradna wobec tak wielkich problemów jak nieskończoność lub prapoczątek. Powtórzmy raz jeszcze, że nie należy spodziewać się kompletnych i w pełni zadowalających odpowiedzi na wszystkie nasze pytania. Spodziewać się ich świadczyłoby o prymityw­nym sposobie myślenia oraz wypowiadania się na wzór ludzi o małej wiedzy. Ich bowiem sposób życia wymaga ?pewności”. Toteż u dorosłego i wykształconego współczesnego człowieka rodzą się ciągle różne wątpliwości.

Trudno oczywiście zdefiniować właściwe granice wątpienia. Taki sy­stem językowy, który nie dawałby nikomu możliwości porozumiewa­nia się w żadnej sprawie, byłby mało użyteczny. Wszyscy potrzebujemy trochę pewności, a wielu ludzi czuje potrzebę stosowania się do całkowi­cie sztywnych, absolutnych systemów. Być może nawet ta potrzeba wy­pływa z ich wrodzonej natury oraz sposobu ich kształcenia, ale na ten temat nie wiemy zbyt wiele. W każdym razie każdy człowiek musi zna­leźć sobie jakiś system postępowania, który pozwoli mu zachować równo­wagę, czyli homeostazę, a w gruncie rzeczy utrzymać się przy życiu. Badania Piageta i innych wykazały, w jaki sposób współczesne dziecko z krajów zachodnich rozwija w sobie taki system działania. Lecz mimo że obserwujemy te same główne zarysy u wszyst­kich normalnie rozwijających się dzieci, to jednak truizmem jest, że końcowy system, według którego działają ludzie, różni się znacznie w zależności od ich dziedziczności i kultury, w jakiej są wychowywani. Wielu ludzi uważa się za niezdolnych do życia bez stosowania systemu rzekomo wyczerpującego, dzięki któremu ostatecznie można wszystko ?wyjaśnić”, a który znajduje swe ucieleśnienie w wierzeniach religijnych. Być może tego rodzaju postępowanie jest naturalne dla ludzkiego mózgu, co stwarzałoby podstawę do przypisywania wszystkich akcji odpowiada­jących działaniu jakiejś istniejącej podobnej osoby. Nie jest to jednak sposób postępowania charakterystyczny dla końcowych sta­diów rozwoju mózgu, który polega na dociekaniu, gromadzeniu danych oraz stawianiu i testowaniu hipotez. Są to te metody, które doprowadziły człowieka w ciągu kilku ostatnich stuleci nie tylko do umiejętności utrzy­mywania jego wzrastającej liczebności, lecz także ? w niektórych częś­ciach świata ? do tworzenia sobie znacznie lepszych warunków życia, jednak z wieloma towarzyszącymi temu stronami ujemnymi.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.