Energia

Siła, z którą działają ciała nieożywione, porównywana była przez dawną naukę z tą siłą, jaką jesteśmy w stanie z siebie dać. W nowoczesnej terminologii energia ciała stanowi, jak implikuje to sama nazwa, dosłow­nie pracę w nim zawartą i dlatego można tę energię wyrażać w jednost­kach pracy. Analogia ta nie zawsze jest słuszna i w zależności od kon­tekstu różni się nieco. Naukową jednostką pracy jest dżul (107 ergów), który stanowi ilość pracy (lub aktywności) potrzebnej do pokonania siły oporu wynoszącej 1 niuton na 1 m. Za pomocą bardzo prostych urzą­dzeń można wykazać, że inne rodzaje energii są równoznaczne tej energii mechanicznej. Na przykład energia ciała gorącego może być mierzona jako ilość pracy, którą może ona wykonać w odpowiedniej dla tego ciała maszynie. W podobny sposób możemy obliczyć ilość energii zawartej w kawałku węgla lub w błyskawicy. Koncepcja polega na tym, że każda istota, każde ciało jest w stanie wywołać tylko pewną ilość zmian, czyli, inaczej mówiąc, zawiera pewien potencjał aktywności lub energii, co zresztą wyczuwa w sobie każdy osobnik.

Od takiego poglądu już niedaleko do myśli, że każda zmiana powo­duje coś, co uznać można za utratę energii. Każda zatem aktywność wy­wołuje jakąś zmianę. Cokolwiek może zaskakuje nas twierdzenie, że mimo takiego wykorzystania energii, nie ulega ona zniszczeniu, lecz przechodzi tylko w inne formy. Na to jednak mamy dużo dowodów, i prawo zachowania energii jest jednym z największych uogólnień nau­kowych. Jeżeli jedno ciało traci na sile działania (lub energii), to zysku­je ją inne ciało. Na przykład kamień spadający z wysokiego urwiska tra­ci pewną część energii potencjalnej na ruch w dół, ale przy uderzeniu o ziemię (poniżej skały) wytworzy ilość ciepła dokładnie równą energii utraconej przy spadaniu. Takie są zasady, na podstawie których fizyka opisuje zachowanie się otaczającego nas świata. Ciekawe jest to, że za­pożyczywszy sobie pojęcia aktywności siły i energii z prostych biologicz­nych obserwacji życia codziennego, nauka wprowadza je obecnie z wiel­kim trudem znowu do biologii tak, jak gdyby to były wielkie odkrycia fizyki. To zapożyczenie słów z języka używanego przy opisie aktywności człowieka do opisu aktywności innych ciał jest jednym z najstarszych i najczęściej używanych sposobów mowy. Wykorzystawszy terminy słow­ne dokładniej przez zastosowanie ich do prostszych, skonstruowanych przez człowieka układów, wprowadzamy je znowu do biologii, aby móc lepiej formułować jej prawa.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.