Wzrost i dojrzewanie mózgu

Rozwój wielkości i ciężaru mózgu można praktycznie analizować tylko przekrojowo. Mózg jest prawie uformowany około 7 lub 8 roku życia; o ile wiadomo, w okresie dojrzewania nie następuje przyspieszenie jego wzrostu. Jednakże sama wielkość mózgu nie jest dobrym miernikiem sprawności tego narządu do przetwarzania informa­cji. Potrzebna jest nam wiedza o rozwoju sieci połączeń, a tymczasem mamy do dyspozycji tylko bardzo elementarne sposoby pomiaru stopnia wewnętrznych powiązań, i to nawet u dorosłych. Licz­ba komórek nerwowych nie wzrasta po urodzeniu; prawdopodobnie to samo dotyczy komórek glejowych. Schemat rozgałęzień dendrytów z pew­nością staje się stopniowo coraz bardziej złożony (Eayrs i Goodhead, 1959; Purpura i in., 1964), ale właściwie niewiele rozumiemy, co to oznacza, jak się to wiąże ze zdolnością mózgu do przetwarzania informacji, ani czy praca komórki wpływa na jej rozgałęzianie się.

Postępy w rozwoju dziecka zależą częściowo od dojrzewania dzięki procesom stanowiącym kontynuację morfogenetycznego rozwoju zarodka. Nie ma jednak sztywnej linii podziału między dojrzewaniem biologicz­nym a nabywaniem sprawności w procesach uczenia się. Takie działania, jak nauka chodzenia, z pewnością zależą od stopnia dojrzewania, ale ćwiczenie także odgrywa tu znaczną rolę. Podobnie najnowsze badania lingwistyczne wykazują, że nauka mowy, choć z pewnością zależna od praktyki i słuchania innych, może także zależeć od procesów dojrzewania (Lenneberg, 1965). Pewne podstawowe podobieństwa pomiędzy wszystki­mi językami (np. istnienie jednostek słownych, choć niejednakowych w różnych językach) i w ogóle samo istnienie gramatyki (chociaż nie po­szczególnych gramatyk) zdają się wskazywać na obecność podkładu ana­tomicznego. Inne działania, jak nauka pisania czy jazdy na rowerze, za­leżą od stopnia dojrzałości tylko w tym ogólnym sensie, że wymagają wystarczająco rozwiniętego układu nerwowo-mięśniowego.

Pedagogika skorzystałaby bardzo wiele z poznania optymalnych związ­ków pomiędzy poszczególnymi stadiami dojrzewania a zdolnością do uczenia się. Ćwiczenie wspomaga formowanie się efektywnych schema­tów połączeń. Odwrotnie, być może próby przed­wczesnego uczenia się złożonych wzorców w istocie opóźniają dojrzewa­nie. Prawdopodobnie uczenie się polega na odpowiednim treningu układu neuronów klasyfikacyjnych, z których każdy zapisuje określony rys zmian w otoczeniu. Gromadzenie takich jednostek pamięci (mnemonów) należałoby rozpoczynać, gdy tylko neurony staną się zdolne do takiej czynności, co powinny wykazywać odpowiednie testy.

Wiadomo obecnie, że ćwiczenie w określonym, krótkim okresie jest niezbędne dla właściwego rozwoju (Hubel i Wiesel, 1970). Pola recepto­rowe kory mózgowej u młodego kota rozwijają się nienormalnie, jeśli nie pozwala mu się otworzyć jednego oka przez zaledwie trzy lub cztery dni pomiędzy czwartym a siódmym tygodniem po urodzeniu. Bardziej złożone ośrodki klasyfikacyjne mogą się rozwijać dopiero po wykształ­ceniu prostych; prawdopodobnie można rozwinąć nowe typy klasyfikacji poprzez trening. Jest jednak oczywiste, że istnieją ograniczone okresy podatności, kiedy ćwiczenie może dać właściwe efekty, choć na razie nie wiemy prawie nic o takich okresach u człowieka. Rezultatem całego pro­cesu uczenia się jest powstanie w mózgu modelu, którego można używać do przewidywania prawdopodobnych skutków zdarzeń. Celem wychowa­nia jest sprawić, aby ten model był dostosowany do sprostania sytuacjom, w jakich jednostka może się znaleźć.

Na ogół’ te wzorce zachowania, które rozwijają się później, prawdopo­dobnie w większym stopniu zależą od uczenia się i wpływów kultury niż te, które pojawiają się wcześniej. Jednakże nie można na tej podstawie dowodzić, że jakaś późno pojawiająca się sprawność została wyuczona i niewiele zawdzięcza dojrzewaniu. Przykładem oczywistym jest zespół zachowania płciowego, który zyskuje pełnię wyrazu dopiero wtedy, gdy dojrzeją gonady i wytwarzane przez nie hormony zaczynają oddziaływać na mózg. Wpływy te powodują zmiany w działaniu mózgowego kompu­tera, które mogą być zaskakujące dla młodej osoby i dla jej otoczenia. Hormony płciowe prawdopodobnie działają najpierw na podwzgórze. Ma to ten skutek, że osobnik staje się znacznie bardziej wrażliwy na wszel­kiego rodzaju sygnały płciowe, zwłaszcza pochodzące od płci przeciwnej. Jednocześnie wzrasta skłonność do takiego działania, by nadawać sygna­ły i zachowywać się w taki sposób, który prowadzi do zbliżenia płciowe­go. Tendencje te są z pewnością bezpośrednim wynikiem oddziaływania hormonów na komórki nerwowe mózgu i powinniśmy wobec tego ocze­kiwać, że wywołają zachowania tak bezpośrednio związane z tym, co jest ich celem, jak to się dzieje, gdy głód i pragnienie oddziałują na ośrod­ki w podwzgórzu i powodują zachowanie mające na celu ich zaspokojenie.

Fakt, że otwarte zachowanie seksualne nie zawsze się pojawia, jest jedną z najbardziej interesujących właściwości biologicznych człowieka. Wiąże się to zapewne z tym, że dojrzałość płciowa następuje bardzo póź­no, jak i z tym, że życie społeczne narzuca tu pewne hamulce.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.